blog.Mlodej.zony:



7 August 2008 :: 17:07:31

No i jutro wracam do domku!
Wszystkie sprawy formalno-papierkowe pozalatwialam:)
Ze znajomymi ponadrabialam zaleglosci, aczkolwiek zakonczenie dzis wieczorem:D
Z Bartoszkiem kilka wspanialych dni spedzilam.
Byl plac zabaw, byl i basen na podworku, byly tez spacery dluuugie, byla tez plywalnia kryta, byly loody, gra w pilke, strzelanie w ciocie z pistoletu na kulki tez bylo:D
I pozegnanie dzis tez bylo:( Nie bylo mi wesolo, ale za miesiac przyjezdzam tu jeszcze raz, na 4 dni tylko. Ale za to bede mogla wybawic sie z Nim na weselu:D


A tak przy okazji: spotkalam dzis mojego instruktora, ktory przygotowywal mnie do egzaminu na prawo jazdy...
Pyta co u mnie slychac, wiec zaczynam zdawac relacje.
Ze zdalam maturke, i to z bardzo dobrymi wynikami, ze to, ze tamto...
aaaa i wyszlam za maz:)))

Jego reakcja na moja informacje zwiazana z zamazpojsciem byla niepokojaca:
Cos Ty najlepszego narobila?? Taka dziewczyna wspaniala, a juz wlazla w takie gowno! - tylko cytuje:D

Musze przyznac, ze w takim razie to "gowno" jest najwspanialszym krokiem, jaki kiedykolwiek w zyciu zrobilam:))

Tęsknie za Tob± mój mężu:*



A Ty? (3)





12 August 2008 :: 10:25:30

Po 24 godzinach meczarni w autobusie. Po wypadku samochodu osobowego. Po awarii naszego autobusu.
Jestem w domu. Tak, jestem szczsliwa.
Czuje, ze tutaj jest moje miejsce.
Tu jest moj dom.

Wrocilam w sobote. Nie zdarzylam sie wyspac i odpoczac bo zaraz potem poszlismy na urodzinki Jego mamy. Bylo bardzo milo. Lubie tam byc.
Zawsze uslysze tam ciekawe anegdoty z zycia rodziny mojego meza, czesto sie smiejemy i zawsze jest taka rodzinna atmosfera:)

Ale wczoraj juz nie bylo tak kolorowo:P
OD praiwe 3 tygodni nie bylam na rowerze. Logiczne, ze sie stesknilam za moim CUBE!
Tak wiec przedwczoraj postanowilismy, ze pojedziemy na nasza dzialke nad jezioro rowerami. W jednym kierunku 60km. Czas: 2h 2min.
Oczywiscie bylam dumna z siebie, poniewaz pobilam swoj wczesniejszy rekord na tej trasie :)


Potem, co najciekawsze, uczylam sie windsurfingu :D i o dziwo udalo mi sie nie wpasc do wody:D Zagaiel podnioslam, tylko jakos bez wiatru nie dalo sie plywac:D
Obiecuje, ze wkleje zdjecie z tej przygody, jak tylko uda mi sie je zdobyc :D


A juz calkiem wieczorem, gdy wracalismy do domu okazalam sie wielka ofiara :/ Troszke wymeczona zamiast patrzec przed siebie, patrzylam gdzies chyba w obloki. Przyszedl taki moment, ze moj szanowny malzonek przyhamowal, a ja wlasnie taka skupiona na "nie wiem czym" dobilam do Niego.
Tak wiec i rowerek poobijany, i ja poobijana i moj cudny zielony trikot potargany:(( Najgorszy byl jednak guz na glowie i swiadomosc, ze przede mna jeszcze 5o km drogi do domu...

Ale dojechalam. Bo jakby inaczej!




I tak na koniec...
Kiedys w moim zyciu znalazla sie pewna osoba, ktora znaczyla dla mnie bardzo wiele, aczkolwiek z wiekiem nasze drogi troche sie rozeszly. Przestalysmy sie rozumiec.
Stanelysmy w obliczach dwoch roznych swiatow.
JA - swiat powazny, zrownowazony, stabilny. wiedzialam, czego chce od zycia. bylam juz z moim Arkiem. szczesliwa. czasem teskniaca.
ONA - odbieralam ja w swietle jej znajomych, dyskotek, imprez. jej swiat nie potrafil sie nigdy zgrac z moim.
Mimo, ze mialysmy mase wspolnych zainteresowan, nigdy nie probowalysmy robic tego razem. nigdy.

Dzis ma urodziny. Chcialabym, zeby byla choc w polowie szczesliwa, jak ja...
A moze juz jest, moze nawet juz bardziej niz ja. Nie wiem.


Nigdy nie rezygnuj z marzeń.
Gdzies, kiedys, wreszcie, jakos wszystkie sie spelnia.
Wszystkiego najlepszego!


Zdjecie stare jak swiat. yh.


A Ty? (4)





19 August 2008 :: 20:30:39

Czasem widok z mojego okna jest zadziwiajacy ;)))
I wcale juz nie nienawidze tego kosciola, ktory codziennie o 6:30 budzi cale miasto
i ktory dokladnie co 15 minut przypomina, ze minelo kolejne 15 minut..
Czasem te dzwony doprowadzaly mnie do szalenstwa.
ale teraz juz kocham ich dzwiek i musze przyznac, ze brakowalo mi ich, gdy bylam w Polsce.
co przyzwyczajenie robi z czlowiekiem?






Przede mna ostatni miesiac leniuchowania.
do 15 wrzesnia wciaz bezrobotna. a potem wreszcie bede mogla ruszyc swoje szanowne cztery litery wsrod ludzi. niemieckich ludzi. znowu kontakt z jezykiem.
Endlich!!

13 wrzesnia czeka mnie wesele kuzynki. znowu Polska! ;)))
Pare dni z cala nasza rodzina, kupe jedzenia ale przede wszystkim zabawa!
Bede tanczyc do bialego rana, z moim wspanialym mezem!! :*

Po powrocie od razu do pracy. Nie moge sie juz doczekac!

a swoja droga: jestem zaczarowana powiesciami Paula Coelho
jakos nigdy nie mialam czasu ani natchnienia, zeby zabrac sie za jego dziela.
teraz dzien po dniu koncze kazda kolejna jego ksiazke.
Powiesci Paula Coelho ostatnio staly sie dla mnie tym, czym dla dzieci staly sie przygody Harrego Pottera. One sa poprostu genialne, tak banalnie trafiaja do mojego serca...

A przede mna niemiecka wersja Alchemika. Ta wyjatkowa pozycje postanowilam przeczytac wlasnie w tym jezyku, po to, by moc zrobic to nie jeden, ale kilka razy. Po to, by zrozumiec ja w inny troche sposob.


A Ty? (9)





22 August 2008 :: 12:19:27

dzis troszke inaczej.
napisane natchnieniem wczorajszego wieczoru...


Lubie kakao... w ceramicznych badz papierowych kubkach z ogromn± iloscia bitej smietany
Lubie cieplo... ktore grzeje nawet w najmrozniejszy dzien
Lubie pic wino na balkonie... bo gdzie indziej nie smakowaloby tak samo
Lubie Ciebie... bo tak duzo nas laczy

Lubie sport... i za kazdym razem przegrac ze swiadomoscia, ze swietnie sie bawilam
Lubie bezpieczenstwo... ktorego sama nie potrafie do konca wytlumaczyc
Lubie patrzec... i widziec to, co na pierwszy rzut oka mozna przeoczyc
Lubie Ciebie... mimo przezytych wzlotow i upadkow

Lubie kawe na miescie... przy ktorej mozna zjesc jeszcze duza porcje lodow
Lubie swobode i spokoj... ktora pozwala mi byc w 100% soba
Lubie codziennosc... ktora nigdy nie jest zwyczajna
Lubie Ciebie... bo pokazales mi zupelnie inny swiat

Nie jestes jednym z tłumu... Nie jestes tym gorszym czy lepszym... Jestes kims wyjatkowym, niezastapionym... Kims, kogo do nikogo sie nie porownuje... Kims, na kogo zawsze sie czeka.




A Ty? (1)





24 August 2008 :: 13:03:53

24.08.2009r.

dzis pierwsza rocznica naszych zareczyn.
w ten dzien zrobiles sam przepyszna pizze, potem byl spacer na zamek.
tam magiczne: Willst Du mich heiraten???
i ten pierscionek.

I duzo wina, duzo za duzo wina;))


Kocham calym sercem!




A Ty? (2)





27 August 2008 :: 22:27:36

Edyta Gorniak - Dziekuje Ci


Liczę dni, noce, sny
tatuaże w moim sercu
zawroty chwil i nasze łzy
gdy nie patrzył nikt
Niedopowiedziane i urwane w pół
słowa naszych pocałunków –
to wszystko, co mamy dzi¶.
Niewiele, prawie nic.

Dziękuję Ci
za to, że Cię mam.
Za te wszystkie chwile szczę¶cia,
które razem z Tob± los mi dał.
Dziękuję Ci
za to, że Cię mam.
Za cały ¶wiat przykryty ramionami,
gdy tańczymy, a za oknem prawie ¶wit.
Jak dzi¶ …

Czasem Ty, czasem ja
chcemy to, co między nami
słowom dać, brać do r±k,
żeby się przekonać.
Potem przytuleni zaklinamy czas,
by nas nigdy nie odmienił.
Zostawił to, co nam dał.
Niewiele – cały ¶wiat.

Dziękuję Ci
za to, że Cię mam.
Za te wszystkie chwile szczę¶cia,
które razem z Tob± los mi dał.
Dziękuje Ci
za to, że Cię mam.
Za cały ¶wiat przykryty ramionami,
gdy tańczymy, a za oknem prawie ¶wit.
Jak dzi¶ ..

Co noc, kiedy już obok mnie zasypiasz,
co noc mocno w Ciebie wtulam się
i nie potrafię ukryć łez

Dziękuję Ci




A Ty? (5)








Archiwum:




2009
1|
2008
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2007
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2006
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2005
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2004
12|


Linki:



Kamasutra
Butterfly-queen
Beti
Wiercipieta
Wiewiorka
Natalele






Szablony wykonał: Normal, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zdjęć na blogu: dzastinkaa © 2006
powered by Blogowicz.info