2 May 2006 :: 08:30:38
Uff.. znalazlam chwilke czasu
w ciagu ostatich paru dni troche sie wydarzylo.
Zaczne od tego, ze jestem w Niemczech u Niego.
Wyjazd zupelnie nieplanowany.
W piatek o 7 rano postanowilam jechac.
Na cale szczescie miejsca w autobusie byly jeszcze wolne.
Tak wiec o 14 wyjechalam:))
Ten wyjazd mial swoja przyczyne:D
Razem z moim A. mamy nowe mieszkanie:))))
I przyjechalam tutaj, aby urzadzic je jako tako...
W sobote bylam tutaj o 10 rano i od razu (po 20 godzinach jazdy autobusem) poszlismy na sklepy..
Narazie tylko poogladac jakie meble nam sie podobaja itd :)
Pozniej kupilismy sliczne farby:D
Salon jest koloru: papaja i krem ....
a kuchnia ma sliczny zielony fresch kolor........
Musze przyznac, ze jestem mega szczesliwa.
Razem urzadzamy NASZE mieszkanko:))
Cale dnie spedzamy tam....
Mimo, ze jest puste jeszcze moglibysmy siedziec tam dzien i noc...
Bardzo przytulne miejsce :))
No.. tyle o mieszkaniu:)
Wczoraj, jako, ze bylo swieto.... zrobilismy sobie wolne:)
I postanowilismy pojechac na wycieczke rowerowa.
Od godziny 13 do godziny 19.... z godzinna przerwa na kielbaske z grilla... :D
Przejechalismy 84 km ....
Dzis musze przyznac, ze moje nogi sa takie gietkie jakby z waty:D
Ale bylo warto:)))))
Teraz moj A. jest w pracy...
A ja musze sie wziac na robienie porzadow w tym mieszkanku...
Bo jak facet mieszka sam to nic dobrego z tego nie wynieknie :D
Choc przyznam, ze jest z Niego czyscioch :D
Ale nie ma to jak babska reka :P:P
Jak skonczymy malowac cale mieszkanie to
zamieszcz tutaj pare fotek :)))
Pozdrawiam:*
A Ty? (13)
11 May 2006 :: 06:56:40
Witam:))
Wrocilam juz w poniedzialek,
ale jakos tak czasu brakuje na wszytko...
Niedlugo mam egzamin koncowy z niemieckiego,
i tak "powolutku" do niego sie przygotowuje:))
Poza tym zakonczenie roku sie zbliza,
wiec trzeba bardziej intensywniej popracowac na ocenkmi:))
Pewnie czekacie z niecierpliwoscia na te fotki!
Przyznam, ze ja tez na nie czekam...
Bo moj A. obiecal je przeslac od razu na poczte do mnie,
gdy ja pojade...
Ale oczywiscie "zapomnial"....
Teraz nie ma dostepu do internetu :((
No i tak sobie na nie czekam:)
Tak wiec, z tego tez powodu od soboty praktycznie nie rozmawialismy :(
Zadzwnonilam do Niego w poniedzialek, ale dlugo nie moglismy pogadac bo to "kosztuje" :///
Ale nadrobimy to wszytko za 36 dni:))
Albo nawet troszke szybciej:D
A teraz chce napisac o tym, ze (jak nieliczni pewnie zauwazyli) dzis jest 500 dzien jak jestesmy razem z moim Kochaniem :)))
Do szczęścia potrzeba mi tak niewiele...
Pragnę co dzień czuć Twą bliskość
Byś był blisko mnie...
Marzę bym mogła głęboko spoglądać w oczy Twe
Gdy tylko uczucie tęsknoty zawładnie mym sercem
W Twoich ramionach mogłabym odpłynąć na sam
koniec świata, bo tylko w nich czuję się bezpiecznie
Gdy nasze usta są bardzo blisko siebie
przez moje serce przepływają fale gorąca
które chwile później wywołują jego drżenie
Trzymając Cię za rękę, mam wrażenie, że unoszę się gdzieś nad chmurami
i wiem, że Ty nie pozwolisz mi spaść
Pragnę płakać ze szczęścia i dziękować Ci za to,
że pojawiłeś się w moim życiu...
Wierze, ze te chwile szczescia tak szybko nie mina
Z Toba moge isc przez zycie i zapomniec o wszystkich
zlych chwilach, ktore dane mi bylo przezyc
A z chwila gdy po raz pierwszy sie z Toba spotkalam
moje zycie zaczelo sie powoli zmieniac
Zaczela zanikac ciemna i smutna strona mego zycia
W moich myslach pojawiles sie Ty i od tamtej pory
nie potrafie przestac myslec o Tobie...
I wiem, ze chwile szczescia to chwile spedzone razem z Toba
Do szczescia potrzebny jestes tylko Ty...
Ty i nikt wiecej...
Szczescie pozwala mi cieszyc sie tym co mam
I jestem szczesliwa,
ze poznalam kogos takiego jak TY...
Pozdrawiam i pedze do szkoly :D:D
Cos ostanio lubie w niej przebywac :)))
Mam taka kochana zwariowana klase :P
A Ty? (8)
12 May 2006 :: 21:14:09
W pustych wieczorach
nie ma żadnego życia
Ciemna noc - cztery ściany
muzyka biegnie
w tępie moich myśli
W nich odnajduję
siebie ale i nie-siebie
Boje się mojego
drugiego Ja...
Moja druga twarz -
mroczna i tajemna
Jak wampir
chowa się pod skorupą dnia
W nocy wysysa krew
z mojej duszy...
Właśnie teraz postanowiłam odciąć się od świata....
Na troche... Nie wiem ile :(
Odłączam wtyczkę od internetu!
Wyłączam komórke!
Tak bedzie lepiej dla mnie...
Boże! Proszę daj mi siły na następne dni....
A Ty? (6)
15 May 2006 :: 15:00:29
To wyciszenie troche mi pomoglo.
Ale jeszcze tydzien przede mna...
teraz nie to, ze chce sie odlaczyc od swiata.
Teraz MUSZE...
Czeka mnie duzo duzo duzo nauki.
Rowno za tydzien "EGZAMIN KONCZACY" z niemieckiego...
Mimo, ze wiem, ze jestem dobra z
niemieckiego bardzo sie boje :((
Pisze ta notke, bo moj "przyszly tesciu" przeslal
mi fotki z mieszkania.../a obiecalam je tu umiescic/
tesciu bo moj A. nie ma na to czasu:((((
Nie rozmawialismy juz tyle czasu...
Mam dosc juz tego...
To one:
Miasteczko, w ktorym mamy mieszkanko:)
Nasz salonik:)
Jeszcze raz nasz salonik:)
Sliczna kuchenka:)
Z salonu jest tylko jedna polowa.
Jak juz bedzie wszystko gotowe to wkleje tu lepsze fotki...
Ide sie uczyc ://
Pozdrawiam..
A Ty? (9)
16 May 2006 :: 21:46:22
Hm... Ale mialam dzis trudna decyzje do podjecia :))
Praktyki w Anglii czy cudowne wakacje z Nim w Niemczech?!
Dostalam kolejna propozycje wyjazdu do Anglii...
Dotyczy to dopiero przyszlych wakacji.
Przyjelam propozycje. Tak, mimo, ze jestem "tepa" z angielskiego
postanowilam sprobowac.
Ale jest jeszcze mnooostwo czasu.
Caly ten wyjazd zalezy od nas./to jest osob z mojej szkoly/
To my mamy zaplanowac cale praktyki.
Jesli nam wszystko wypali - jedziemy!
Chodzi tu o sprawy papierkowe.
Jestem w Technikum Ekonomicznym i to jest tego powodem.
Prakryki za granica w biurze..
Ale tylko jesli poradzimy sobie z wszystkimi papierami.
A wierze, ze damy rade.
Przyznam, ze mialam wielki dylemat: Jechac czy nie jechac...
Dlatego, ze to w wakacje.
A wakacje spedzam zawsze u Niego...
A wtedy je spedze daleko od Niego:(
Ale mam szanse na przyszlosc..
Po ukonczeniu prakryk dostane miedzynarodowy dyplom
ukonczenia tych praktyk...
Mam wieksza szanse pozniej na prace w swoim zawodzie
w Niemczech /znaczy tak mysle/ :D
Takze nawet sie nie zastanawiam.
Bo angielski jest teraz podstawa :))
I wiem, ze sama sie go nie naucze, wiec ten wyjazd musi mi pomoc:)
Bo co do niemieckiego to mam mega duza motywacje:))
Dlatego nawet sama dam rade :D
No...od wrzesnia rozpoczynamy proces planowania calych praktyk zagranicznych w Anglii:))
Prosze trzymac kciuki, zeby Nam sie udalo:)))
A Ty? (7)
20 May 2006 :: 21:31:34
Gdzie jesteś,
kiedy moje myśli krążą za Tobą,
kiedy przytulam się do zimnej poduszki.
Gdzie jesteś,
kiedy łzy spadają na Twoje zdjęcie,
gdy samotność mnie dusi.
Gdzie jesteś,
kiedy serce boli z tęsknoty,
kiedy z miłości tracę sens
...nie ma cię !
Tesknię :((
A Ty? (12)
21 May 2006 :: 22:16:16
Dzis spedzilam przecudne popoludnie z siostrzyczka,
jej mezem i Bartoszkiem:))
Wybralismy sie do Pszczyny na lody i spacer po parku:))
Bylo wspaniale...
To byl dzien "odstesowawczy" przed jutrzejszym egzaminem...
Gdyby nie pomysl mojej siostrzyczki na ten spacer pewnie bym siedziala w domu nad ksiazkami i zamartwialabym sie czy zdam czy nie zdam...choc kazdy twierdzi, ze zdam!
Brakowalo mi tam tylko mejego A. i to strasznie...
To jest troche fotek z tego dnia:
Fotka 1
Fotka 2
Fotka 3
Fotka 4
Fotka 5
Fotka 6
Fotka 7
Fotka 8
Fotka 9
Fotka 10
Fotka 11
Fotka 12
Fotka 13
Fotka 14
Fotka 15
Fotka 16
Jutro skladam wniosek o dowod osobisty..
heh, kto by to pomyslal :)))
Jutro tez zdaje ten egzamin, trzymajcie kciuki :*
A teraz ide spac, troche odpoczac trzeba
przed takim ciezkim dniem :))
Dobranoc:*
A Ty? (12)
24 May 2006 :: 21:22:33
Egzamin z niemieckiego zaliczony na 94%
Jestem z siebie szczerze zadowolona :))
A poza tym :((.....
Moj piesek jest chory :(
Dzis rano jakis zasrany kot sie na nia rzucil :((
Rozszarpal jej oczko...
Ma zapalenie spojowki, mocno uszkodzona
rogowke i rozszarpana 3 powieke :((
Caly czas sie bardzo trzesie..
nie chce nic jesc :(
Pani doktor powiedziala, ze jesli dojdzie do zapalenia tego oka i to sie rozprzestrzeni dojdzie do utworzenia wrzodu na oku...a przez to moze zdechnac :((
Dostala juz jeden mocny zastrzyk i co godzine kropelki...
jutro kolejny zastrzyk...i jeszcze pare kolejnych...
i od dzis tak cholernie, cholernie NIENAWIDZE KOTOW!!!
przez jednego z nich moja Tusia tak bardzo cierpiii ;(((
Ehhh :((
A Ty? (14)
28 May 2006 :: 14:13:31
czasem tak sobie po-myślę
że nie ma jutra
a wtedy mam ochotę wy-biec po-za
to co się nam śni
ro-złożyć skrzydła
uciec tam gdzie nie ma słów
mieć słoń-ce pod sto-pami
pojedyncze powie-trza w pajęczynie włosów
rzęsy tańcz-ące śmiech-em
niosące dal-eko w przestworza nogi
a ty
śmiało
kręć-kręć-kręć mną
i nie bój się nie ma jutra
realne jest tylko teraz
więc
w-biegnij w dzień
poczuj-esz wiatr w dłon-iach
będziesz miał ceki-ny w oczach
a ja pozio-mki na ustach
śmiało
zakręć-zakręć-zakręć mnie
często nie rozum-iesz
mówię po za-słodkiemu
szepczę po czeko-ladowemu
ucieknij
do wygasłych u-czuć
do dziecięcej naiwn-ości
widzisz
miętowe nie-bo
nade mną tak-ie grot-eskowe
i nie bój się więcej bo
nie ma jutra
więc
przyjdź
gdy czekam w chmur-ach
by Cię po-składać z miliona puzzli
pokręć-pokręć-pokręć mną
i nie bój się nie ma jutra
prze-szepczę tak całą noc
i nie bój się nie ma jutra
wy-szepczę Ci do ucha
co rano wykrada je świt
więc
wy-biegnij po-za to
co uważa-łeś za szczęście
rzuć wszystko a
mnie weź za rękę
i nie bój się nie ma jutra
rano znów u-kradnie je dzień
więc
po-biegnij do mnie teraz
schwyć i nie puszczaj wcale
przez ca-łą gwiezdną noc
bo wiesz
że nie ma nie ma nie ma jutra
nie będziemy go mieć
więc
w-biegnijmy do naszych
baśniowych krain
i stwórzmy
własną
historię bez końca
świat gdzie
nie ma nie ma nie ma jutra
Jeszcze tylko pare-pare-pare chwil
i stworzymy swoją ktainę ma-rzeń
bedziemy razem-razem-razem
Tylko Ty-Ty-Ty i jaaa
A Ty? (13)
31 May 2006 :: 22:00:14
Ostatnio wielu z moich znajomych mowi mi dosc
przyjemne slowa.
Mowia, ze podziwiaja mnie za wytrwalosc...
Za wiernosc, oddanie....
i za "Z A U F A N I E"
Pytaja, czy czasem nie mysle w sposob negatywny...
Czy nie watpie w Jego szczerosc.
I czy nie boje sie, ze kiedys On powie mi
ze to juz KONIEC.... ze jest z kims innym.
Duzo o tym myslalam...bardzo duzo!
Owszem, wszystko jest w zyciu mozliwe.
Ale...
Nie potrafie wytlumaczyc dlaczego tak jest,
ale nie potrafie dopuscic do siebie takich mysli.
I na te wszystkie pytania odpowiedzia jest to, ze
poprostu Go "Z N A M"....
Od poczatku naszej znajomosci wiedzialam na czym bedzie to wszystko polegac... z jakimi zasadami wchodze w ten zwiazek.
I przyznam, ze z poczatku wiele razy mialam obawy...
Pare razy nawet zwatpilam...
ale wtedy zawsze ON przywracal mi wiare w NAS!!!
Czy zdradzi?!
Wiem, ze NIGDY tego nie zrobi!!
Jesli byloby cos nie tak miedzy nami najpierw zakonczyl by nasz zwiazek dopiero pozniej bylby z kims innym.
Wiem o tym dobrze i nigdy w to nie zwatpie.
Nie zranilby mnie do tego stopnia.
Bo sam sie przekonal co znaczy zdrada!
Nie potrafie opisac tego co czuje do Niego!
Jest to najwspanialsze uczucie jakiego w zyciu sie "nauczylam"
Jakiego ON mnie nauczyl!
I tak cholernie dziekuje Bogu, ze postawil na mojej drodze
tak wspanialego mezczyzne...
Tak cholernie troskliwego, opiekunczego, delikatnego, szarmanckiego , inteligentnego, ale przede wszystkim tak bardzo kochajacego!
Bede Go kochac do konca zycia i o jeden dzien dluzej....
Dziekuje Mu za to, ze jest ze mna zawsze!
Mimo, ze tak daleko ode mnie...
Zawsze wiem, ze moge na Niego liczyc!
Dziekuje:*
A Ty? (9)