3 April 2007 :: 17:53:00
Znowu w domu...
I wcale mi z tego powodu nie jest wesolo.
Wszedzie dobrze, ale przy Nim najlepiej!!
I musze konsekwentnie powiedziec, ze kazdy taki wyjazd do Niego zbliza nas do siebie coraz bardziej!
Kocham, cala soba kocham!
i tesknie:(!....
byle do czerwca.
A Ty? (5)
6 April 2007 :: 21:09:12
Nie napisane przeze mnie, ale czuje, ze ktos kto to napisal nie ma kogos takiego jak ja...
Bo moj mezczyzna spelnia kazde z ponizszych kryteriow.
Poprostu jest MOIM IDEALEM!!
znajdź mężczyzn:
~który będzie wołał na Ciebie "piękna", a nie "laseczka".
~który oddzwoni, kiedy odłożysz słuchawkę.
~który będzie leżał z Tobą pod gwieździstym niebem i słuchał tylko bicia Twego serca.
~który obudzi się tylko po to, by zobaczyć jak śpisz.
czekaj na mężczyznę.....
~który będzie całował Cię w czoło.
~na tego, który będzie z Tobą, mimo że wyglądasz niekorzystnie, jesteś zmęczona.
~na tego, który będzie trzymał Cię za rękę przed wszystkimi jego znajomymi.
~na tego, dla którego będziesz najpiękniejszą kobietą na świecie, mimo że nie masz akurat makijażu.
~który będzie zawsze pamiętał, że musi się Tobą opiekować. I jak bardzo szczęśliwy jest, bo jest właśnie z Tobą.
~który będzie czekał na Ciebie i powie wszystkim "To Ona"
A Ty? (4)
7 April 2007 :: 14:39:10
Życzę Wam, aby wiosna
roztopiła lodową skorupę,
by w wyziębionych sercach
zakwitło nowe uczucie.
Życzę Wam, żeby białko
ze święconego jajka
wybieliło czarne myśli
i pomogło Wam wybaczać.
I życzę żeby żółtko
jak złoty promyk nadziei
przyniosło Wam optymizm
i wiarę, że coś się zmieni.
Wszak jajko wielkanocne
to symbol nowego życia!
Niech pomoże Wam znaleźć szczęście,
niech pomoże miłości rozkwitać !
A Ty? (6)
19 April 2007 :: 15:14:06
Ostatnia nadzieja, odeszła wraz z Nim.
Umarła w rozpaczy, w małej łzie pod drogą.
Gdzie furtka zielona zamknięta z haczyka
zmieniła się w fortecę z żelaza, co zgrzyta.
Śmierć nadeszła, juz po wszystkim.
Teraz pogrzeb pozostaje.
Nic nie czuję...nie dotarło...
Moje serce jeszcze nie wie..
:(
A Ty? (4)
24 April 2007 :: 19:52:08
No i co?
Zycie wraca do normy, przynajmniej moje zycie.
Ale nie pogodze sie z mysla, jak moi bliscy cierpia po utracie najblizszej osoby:(!
Przez caly marzec "harowalam", po 20.04 dostalam wyplate i poszalalam!!
Dobrze mi bylo wydawac pieniadze, zakupy z mama i siostra!
Uwielbiam toooo...
Poza tym, mam praktyki. Od 8 do 12. Reszte dnia leniuchuje.
I zalatwiam zalegle sprawy. Zalegle i te, ktore sa akutalne.
W koncu wybralam sie do dentysty.
:/
Czeka mnie chirurgiczne usuniecie "ósemki" :// co wiaze sie z kosztem 250zl ;/!
aa i jeszcze. chcialabym zaczac zalatwiac formalnosci zwiazane z praca w Niemczech. Czemu tam sa jeszcze zamkniete granice dla NAS :/
Tyle problemow zeby poprcowac tam legalnie 2 miesiace. eh...
no i wciaz tesknie. cholernie ciezkie jest zycie w rozlace.
Ale kogo by to teraz obchodzilo, wiedzac, ze za za troszke ponad rok skonczy sie tesknota. tesknota za nim. zacznie sie troche inna tesknota.
taka za rodzinnym domem, za rodzicami. za siostra. za bartoszkiem. za tymi ludzmi, ktorzy uwazaja sie za moich znajomych. pewnie beda mnie pamietac przez pare miesiecy. pozniej kazdy zajmie sie swoim zyciem i zapomnom, ze gdzies tam jestem.
tak to juz jest.
Pozdrawiam.
A Ty? (4)