blog.Mlodej.zony:



2 November 2006 :: 12:31:03


:(

Oblałam egzamin na prawo jazdy.
Następny w grudniu:(

Zawiodłam się na sobie...

A Ty? (3)





4 November 2006 :: 11:39:30

Ciężkie dni... tęsknota....zmartwienia...mysli...Ohh!
Jak długo człowiek może tak wytrzymać?!
Tyle ile trzeba!
Tyle ile siły w sobie ma....


A ile ja tej siły mam w sobie?


A Ty? (6)





4 November 2006 :: 19:02:29

Czasami trzeba zmienić w swoim życiu COŚ.
Ja zmienie pare COSiów :)

Niekiedy czuję, się jak taki ślimaczek,
który boi się wyjść spod swojej skorupki.

Od dziś nie chcę być taka!
I NIE BĘDĘ!!

Lubie byc czasem egoistką:)
Chyba jak każdy.


Mam uzależnienie.
Zielona herbata.
Ale z niej nie zrezygnuję,


I jedno mocne postanowienie poprawy:
więcej czasu dla Bartoszka!


Aaa...jeszcze jedno sie znalazło.
od dziś zero kontrolowania*, zero narzucania się.
Bo później bardzo boli.
Widocznie nie chcesz być osobą, której chcę się zwierzać...
Z tych problemów i zmartwień, których codziennie więcej.
Nie obrażaj się!


Boże, rzadko Cię o coś proszę....
Pomóż mojemu tacie!
Daj mu jeszcze szansę na normalne życie!



* Ty to tak określiłeś :(

A Ty? (1)





6 November 2006 :: 21:12:21

Nie ma takich słów
Którymi mogłabym określić to uczucie
Kocham Cię za to,kim jesteś
Kocham Cię za to,że jesteś
Kocham Cię za to,że przyszedłeś
Kocham Cię za to,że jako jedyny nie odszedłeś
Kocham Cię,ale to za małe słowa
To Ty jesteś ta wspaniała nagrodą.
Dziękuję za Twoją miłość
która przyszła wtedy kiedy jej potrzebowałam.
Dziękuję za Twe oczy
Które patrzą w moją duszę
Dziękuję za Twe usta
Które tak słonecznie wymawiają me imię
Dziękuję za Twoje uszy
Którym mogę szeptać zmartwienia
Dziękuję za Twoje ramiona
W których mogę się schronić
Dziękuję za Twe ręce
Które wskazują mi kierunek
Dziękuję za Twe nogi
Które prowadzą mnie przez życie.
Ty jesteś moim światem
Cały Swiat to Ty
Ty jesteś moim życiem
Całe me życie to Ty
Ja Cię kocham...
To za małe słowa
Nie proszę Boga już o nic
Bo nic piękniejszego
Już nie może mi dać...

A Ty? (3)





14 November 2006 :: 20:56:52


No właśnie. Tęsknie. Cały czas. Myślę o Nim, wyobrażam sobie, że trzyma mnie za rękę, że jesteśmy Razem. Tęsknie, kiedy z Nim rozmawiam. Bo wiem, że zaraz zniknie. Tęsknie, kiedy rano budzik przerywa mi sen o Nim. Tęsknię wieczorem, kiedy zasypiam, bo chwilę temu mogłam Mu jeszcze powiedzieć, że Go kocham. Tęsknię w ciągu dnia, bo nie chcę dzwonić - przeszkadzać. A tak cholernie tęsknie za Jego głosem. Tęsknię za Nim, kiedy mówi mi, że mnie kocha. Chciałabym Go wtedy pocałować, przytulić się, podziękować za to, że tworzy cały mój świat. Tęsknię za Nim cały czas. Bo kiedy Jego nie ma, gwiazdy nie mają w sobie tyle magii. W kolorach nie ma ich intensywności. W powietrzu nie ma świeżości. W wodzie nie ma orzeźwienia. Muzyka nie brzmi tak pięknie. Nie ma wiatru. Nie ma słońca.

Nie ma mnie.

A Ty? (14)





16 November 2006 :: 22:32:21

Chciałabym móc Go dotknąć. Jego dotyk będzie dla mnie najlepszym wynagrodzeniem czekania. Chciałabym móc siadać z Nim na ławce, patrzeć przed siebie i rozmawiać. O wojnie, polityce, religii, seksie, rasach psów, ulubionych sałatkach, wadach postawy, kolorach tęczy, upierdliwości komarów, pogodzie, gryzących swetrach. O wszystkim. Każda rozmowa z Nim uczy mnie czegoś nowego. Czasami drobiazgu, jak poprawności pisowni jakiegos wyrazu. A czasami uczy mnie jakim być człowiekiem. Chyba robi to nieświadomie. Nawet nie chcę być tak mądra, jak mądry jest On. To za duża odpowiedzialność. Chciałabym tylko, żeby pozwolił mi całe życie uczyć się od siebie. Chciałabym, żeby świadomość, że jest dla mnie najważniejszy, była dla Niego najbardziej oczywistym faktem. Chciałabym też, żeby umiał pojąć ogrom Wrzechświata. Bo wtedy będzię umiał też pojąć ogrom Miłości jaką we mnie obudził.

Tego chcę najbardziej.

A Ty? (2)





18 November 2006 :: 20:42:03

I znowu krzyk
kolejna kłótnia "o nic".
I tak wiele wypowiedzianych,
raniących słów.

Chcesz bym była
idealna.
Bym każdym gestem
robiła to co chcesz.

Ale nie zauważyłaś jeszcze,
że nie jestem pustą lalką.
Że mam uczucia
i pragnienia.

Lecz dla Ciebie
liczy się tylko to,
czego żądasz.

A może tak...
pokaż mi kiedyś...
...że kochasz
i potrzebujesz...

A Ty? (3)





21 November 2006 :: 21:08:08

Man

soll

den

Tag

nicht

vor

dem

Abend

loben....

A Ty? (2)





23 November 2006 :: 20:51:59

Jest cudowny. Doskonały. Czasami rozmawiając z Nim mam łzy w oczach. Łzy szczęścia. Jestem z Nim tak cholernie szczęśliwa. Kocham każde Jego słowo. Kocham nawet każdego gifa, który musi mi zastąpić Jego obecność. Kocham to niesamowite uczucie, które mnie ogarnia gdy mówi mi, jak ważna dla Niego jestem. Takie COŚ przenikającego całe ciało. Ciepły dreszcz. Jest tak daleko, a ja czuję Jego ciepło. Ciągle o Nim myślę. Budząc się. Zasypiając...

Tak...noc to najpiękniejsza pora doby. Nikt nic ode mnie nie chce. Mam czas żeby wyobrazić sobie Nas razem. Zasypiam z tymi myślami. I mam takie piękne sny. Nie mam ochoty otwierać rano oczu. Nie ma rzeczy, której bym nie oddała za spełnienie chociażby jednego z nich.

Jeszcze tylko 3 tygodnie i będę mogła przytulić się do Jego ramion.
I nie wyobrażać już sobie Nas razem, tylko przeżywać to.




A to moje pierwsze opowiadanie po niemiecku pisane na zajeciach.
Kto zrozumiem to fajnie, a kto nie to trudno.



Geschichte von einen schlampigen Igel - Der Anfang.

Es war einmal ein Igel, der war sehr unordentlich. Bei ihm steht die Marmelade im Schuhputzkaseten, das Salz in der Zuckerdose, die Unterhosen im Brotschrank, und die Hummistiefel liegen in der Nachttischschublade.

An und für sich macht das dem Igel nichts aus. Natürlich muss es nachallem ein bisschen suchen. Aber war se nicht auch recht abenteuerich, die Seife im Kühlschrank zu entdecken? Die Socken in einem Einmachglas zu finden und der Zahnbrüste unter dem Bett zu begegnen?

Nun war es aber so, dass der Igel eine Braut hatte. Sie heißt Min. Und Min findet die Unordnung überhaupt nich abenteuerlich.
Min kommt zu den Igel an Abendessen. Sie will Schnieten zubereiten, aber sie findet die Unterhosen im Brotschrank. Weil sie entschließt den Brot suchen. Sie findet den Brot im Mikrowelle.
Jeztz muss sie Butter suchen. Sie findet die in Kühlschrank. Min macht Schnieten. Nach Abendessen fühlt beide schecht.
Igeln vergiften. Min stirbt. Der Igel verzweifelt und der stirbt vom Sehnsucht von Min.

A Ty? (6)





28 November 2006 :: 21:45:22


:(((

Niepotrzebne słowa ranią,
w sercu czuję dziwny ból.
Jeszcze lekko się uśmiecham
czuję jak mi łzy podchodzą.
Zamykam wtedy oczy
i cichutko łzy połykam.
Przychodzi moment kiedy
wybucham i płaczę..


I nawet nie mam z kim porozmawiać.

Zawiodła mnie najważniejsza osoba w moim życiu.
Boje się o cokolwiek go teraz poprosić.
Wstydzę się nawet.
Jak mam z nim rozmawiać?!

Jest mi naprawdę źle :((((


A Ty? (2)





30 November 2006 :: 21:54:51

Dziś pierwszy raz chyba od 5 lat odwiedziłam Kraków.
Przeszłam się jego uliczkami,
W listopadowy, ciepły dzień,
Na ziemi paleta jesiennych barw,
Wszystko zdawało się być przyjemnym snem.

Me nogi miały okazję
Dotknąć krakowską ziemię
I wsłuchać się w ciszę parku,
Siedząc pod kolorowym drzewem.

Planty, wzgórze wawelskie,
I ta niesamowita atmosfera,
Spokój i zewsząd płynąca wena
Twe serce z lęków rozbiera.

Kościół Mariacki za chwilę
Sukiennice i rynek wieczorem,
Młodzież z gitarą, śpiew i mimy,
Twarze zakochanych wesołe.

I tak chciałam usiaść wpatrzona w Wisłę
I napisać kilka słów do A.,
Bo Kraków wprowadza w taką nostalgię,
Powoduje, ze życie jest snem.



Dziękuję za tak wspaniały dzień Paulinko!!
Dawno nie czułam tyle szczęścia w sobie!!

Zatęskniłam za Tobą.
Bardziej niż zwykle.

A Ty? (1)








Archiwum:




2008
11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2007
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2006
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2005
12| 11| 10| 9| 8| 7| 6| 5| 4| 3| 2| 1|
2004
12|


Linki:



Kamasutra
Butterfly-queen
Beti
Wiercipieta
Wiewiorka
Natalele






Szablony wykonał: Normal, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zdjęć na blogu: dzastinkaa © 2006
powered by Blogowicz.info