2 January 2005 :: 15:26:30
Hmmm...nie mam pojęcia co pisać...jestem cholernie smutna...bo mój ANIOŁECZEK dzis wyjeżdża...Przed chwilą widzialm GO ostatni raz...
Tak bardzo chciałabym zatrzymać czas...i spędzic wszystkie chwile tylko z nim...W jego ramionach...przytuleni...chciałabym znów poczuć smak jego ust...ale na to będe musiała znowu troszke poczekac...hmmm...
Ale nie moge już tyle płakać...musze się cieszyć tym, co razem z nim przeżyłam przez te 10 przepięknych dni...a nie tym czego nie było...
ANIOŁKU skryję Cie na dnie mojego serca...i nikt nigdy Cię z tamtąd nie wygrzebie...pozostaniesz we mnie na wieki...
I nawet to, że mieszkasz ode mnie 1200km nie zburzy tego co już zbudowaliśmy...nikomu sie nie uda tego zburzyć...Bo jesteś moim ANIOŁKIEM :D:D:D A ja Twoim SŁONECZKIEM :D:D:D
Kiedy nie ma Ciebie,
Smutno płynie czas.
Nie ma gwiazd na niebie,
Nawet księżyc zgasł,
Ciągle pada deszcz,
Wolniej krąży ziemia,
Płaczą gałęzie drzew.
Kiedy Ciebie nie ma,
Smutek pada cieniem
Na pola i lasy.
Kiedy nie ma Ciebie,
Nie ma Twoich słów,
Tylko są marzenia.
Kiedy ujrzę Cię znów?
Dla CiEbIe ....:*:*:*:*
A Ty? (6)
4 January 2005 :: 17:53:40
Ehhh...zawsz traktowałam przyjaciół jako jeden z najważniejszych elementów mojego życia...Ale widze, że dla niektórych to zbyt mało...Mam niewielu przyjaciół! Niewielu, ale za to "prawdziwych"... To znaczy do wczoraj tak uważałam, ale widocznie się myliłam...
Ludzie mówią, że przyjaźń sie nie urywa nagle tylko więdnie powolutku...jak kwiat bez wody...
Taka wodą dla kwiatu w przyjaźni są tylko i wyłącznie uczucia...było ich widocznie zbyt mało...aby ta przyjaźń przetrwała...
Ktoś mi powiedział,że "PRAWDZIWA PRZYJAŹŃ NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY" Czyli wychodzi z tego, że właśnie ta przyjaźń nie była prawdziwa...bo zwiędła...
Przyjaźń ma w sobie wiele dobrego...i jeśli sie nie czuje tej dobroci...to poprostu tej przyjaźni nie ma....może nawet nigdy nie było...
Na czym w ogóle to wszystko polegało...??? Jaki to miało sens...?
Hmmm...sama już nie wiem...ale przyznam, że już nie bede ratować tego co mnie łączylo z tą osobą, ponieważ zawsze wychodziło tak, że to ja pierwsza wyciągałam rękę na zgodę...nawet gdy wina nie leżała po mojej stronie...Może właśnie dlatego tak się stało...może byłam zawsze zbyt uległa...hmmm...
Eeee tam...nie będe się tym tak przejmować...skoro ona i tak to olewa...
Ważne, że nie jestem teraz sama...Mam Ciebie ANIOŁKU....
I wielu ludzi, na których moge polegać...Dziękuję Tobie Karolcia, Dziękuę również Klaudusi, Karoli, Izuni, Marysi,ale chyba tak najbardziej to Pawłowi...który zawsze potrafii mnie pocieszyć:* SMERF---> to ON :D:D:D
ANIOŁKU jesteś wszystkim co mam...całym moim życiem..dziękuję, że jesteś!!!!!! "PC" jak nikogo na świecie :*:*:*
A Ty? (7)
8 January 2005 :: 12:03:35
Sen :((((
Miałam dziś okropny sen....Raczej nie pamiętam swoich snów...dziwie się, że ten pamiętam...że akurat TEN :/:/
Śnił mi się moj ANIOŁEK...
Byliśmy razem...byłam szczesliwa przy nim...czułam się MEGA bezpiecznie :D:D:D
Zasnełam przy nim...on też zasnął...ale gdy rano sie obudziłam...nie było GO :(((
;(;( I JUŻ NIGDY NIE WRÓCIŁ...:((
Nie chce zasypiać ani budzić sie ze świadomością, że moge żyć bez Ciebie...że może Cię nie być...że mozesz żyć beze mnie:((
To tak bardzo boli...:((
Ale na szescie to był tylko SEN....w który nie wierze...bo jesteś ze mną!!! Mimo, że tak daleko...ale wiem, że gdy kiedyś zasnę obok Ciebie..nie obudzę się sama jak we śnie:((
Będziesz nadal obok mnie...będziesz mnie przytulał mocno taaaak...>:D<
KOCHAM CIE MOJ ANIOŁKU...:*:*:*:*:*
Tęsknie gdy nie widzę
Myślę gdy nie słyszę
Chcę Cie pocałować
Przytulić poprostu
W Twe ramiona sie wtulić
Wtulić sie i szeptać Ci do ucha
A Twoje serce niech słucha
Słucha i czuje jak me serce mocno bije
Jak na Twój widok sie wije i krzyczy
Kocham Cie kochanie
Kocham i juz nigdy nie przestanę... :)
A Ty? (11)
10 January 2005 :: 11:16:03
Minął tydzień [8 dni]...
od kiedy nie ma przy mnie mojego ANIOŁKA:(((
Nie ma GO przy mnnie ciałem..ale jest duszą....
jest w moim sercu zawsze...i już na zawsze...:D:D:D
Wciąż mi powtarza, żebym o nim nie zapomniała
....Nie potrafiłabym tego zrobić...Bo wciąż jest
ze mną...we mnie...:D:D:D
"Tak wiele dla mnie znaczysz
Nie potrafię opisać tego
To najcudowniejsze uczucie
Jakie kiedykolwiek miałam
I tylko Ciebie nim darze
O Tobie ciągle marzę
Tak Kochać zawsze chciałam
Dopiero gdy Ciebie poznałam
Zaznałam co to jest prawdziwa
Miłość - narodziła się w Nas
I będzie żyć wiecznie aż po
Niebios bram!"
KChAm CiĘ MóJ JeDyNy W ŚwIeCiE ANIOŁECZKU....:*:*
A Ty? (9)
15 January 2005 :: 20:47:10
Dziwny dzien:-( Dziwnie się czuję...
Jest mi tak jakby smutno:((
Ciągle myślę...a nawet nie wiem o czym!!!
Nie mam na nic ochoty! Najchętniej zamknęłabym się w ciemnym
miejscu, zdala od wszystkich...i płakała;((((
Tak bardzo się boję...
Boję się, że GO stracę...:(((
Dlaczego się boję...skoro zapewnia mnie, że mnie kocha:(((????
Przecież ufam mu....hmmm!!!
Może boję się, że ja to zniszcze...
Hmmm...ale nie chce tego zepsuc...
bo GO kocham!!!
Tak bardzo zle sie dzis czuje...
Może poprostu tak bardzo mi GO brauje...:(((
Byłam wczoraj na studniowce...byłoby
wszystko wporzadku...ale dziwnie sie czulam...moze przez to te
wyrzutu sumienia...
Bylam na niej z ...hmmmm...KOLEGA!!!
I czułam się nie fair w stosunku do ARKA:((( Niby bez powodu...
bo wiedzial ze z nim ide...Ale i tak mi z tym zle...
W sumie cala noc bawilam sie z
wszystkimi znajomymi...nie mialam zadnego bliższego kontaktu
z Łukaszem!!!
Więc może nie mam powodu tak bardzo się tym zamartwiac????:(((((((
Kurcze...Nad czym ja sie tak użalam...
przecież KOCHAM MOJEGO ANIOŁKA...wiec w czym problem???
Ok...koniec z tym marudzeniem...ehhhhh:(((
A Ty? (1)
16 January 2005 :: 12:15:07
Moj BLOG KONCZY DZIS SWOjA KARIERE [tymczasowo]...
nIE BEDE TLUMACZYC DLACZEGO...POPROSTU KONIEC...KONIEC...
THE END
Jeszcze tak na zakonczenie...chcialabym tak na forum..zyczyc mojemu ANIOŁKOWI wszyystkiego najlepszego...dzis sa jego urodziny:*
Z okazji urodzin życzę Ci
, aby jedynymi łzami, które pojawią się w
Twoich oczach były kryształowe łzy
szczęścia, aby radosnego uśmiechu na
Twej twarzy nie zakryły ciężkie
chmury smutku, aby płatki róż
wyścielały drogę Twego
przeznaczenia, a szczęście, zdrowie,
radość i miłość były przeznaczeniem
Twych dni.
A Ty? (6)
22 January 2005 :: 01:14:10
Wróciłam!!!!
Szybciej niż myślałam...:)))
Jesteś jak cicha przystań
gdzie spokój gości
jak ciepły wiatr
pełen życia i radości
Jesteś jak wielka burza
po której tęcza na niebie
jesteś jak najpiekniejsze
kolory lata
jestes księgą którą czytam
siłą jaką chwytam
jesteś słońcem na moim niebie
jesteś... znów brak mi słów
by opisać Ciebie...
KOCHAM!!!! NAPRAWDE KOCHAM!!! POTRAFIE...
I chce już do konca zycia czuć smak tej a nie innej miłości...
Bo kocham Cie..nikogo wiecej...:*
Tylko TY ----> MoJ KsIąŻe Z BaJkI Na CzArNym KoNiKu [LuB JaK KtO WoLi Na BiAłYm RuMaKu] :]:]:]
___________________________ |||| ______________________________
Pragnę być zawsze przy Tobie, słyszeć głos, czuć silne ramie obok mojego. Każdy kolejny dzień jest dla mnie męką...tak bardzo chcę Cię przytulić, okazac swe głebokie uczucie troszcząc się o Ciebie i słodko Calować.... Chcę codziennie słyszec i mówić Ci jak bardzo Cię Kocham!! Bez Ciebie czuję się mniej piękna,umieram ze strachu, kiedy nie ma Cię w pobliżu. Pamiętam nasze pierwsze rozmowy. Tak wspaniale opowiadasz o swoim życiu,że jestem ciekawa każdego następnego słowa. Przyglądałam się Twojej twarzy....oczom,ustom,policzkom i dostrzegłam w niej ciepło i dobro ,którym mnie obdarzyłeś. Od tego czasu, co noc odwiedzasz mnie w snach,sa to najpiekniejsze sny,jakie kiedykolwiek mialam,ponieważ jestes w nich Ty, ja i nasza Milosc!!
Jesteś połówka serca, bez której nie mogę żyć! Dziękuje ,że jestes! Dzięki Tobie nie ma dnia, w którym czulła bym sie samotna,niepotrzebna!! Ty dajesz mi siłe do życia i cieszenia się każda chwilą!! To Ty nauczyłes mnie kochać...Kochać Ciebie!! Ty jesteć moją pierwszą i zarazem ostatnią Miłościa!!
---> FrAgMeNt MoJeGo LiStU Do MoJeJ MiLoScI <---
W końcu poczułam sens własnego życia...
poznaje swoje "JA"
Za to wszystko dziękuję Bogu, że podarował
mi taki cud, jakim jest mój ANIOŁEK :*!!!
A Ty? (6)
24 January 2005 :: 22:10:33
Tą notkę dedykuję mojej kochanej koleżance Klaudusi:*
Dziękuję Ci za te wspaniałe komentarze...do poprzednich moich notek...szczególnie do tej ostatniej!!!
Bardzo sie cieszę, że mogłam poznac tak wyjątkową osóbkę...jesteś naprawde kochana:*
Poznalam Cie dopiero kilka miesięcy temu a juz zaczęłam Ci ufać...nie wiem co sprawiło, że tak szybko potrafiłam się przed Tobą otworzyć...może sam fakt, że jesteśmy troszkę do siebie podobne...[a moze nawet wiecej niz troszke:>?]
Jak juz pisałam na Twoim blogu...droga przyjazni - jak wszystko co piękne - jest bardzo dluga i bardzo ciężka...trzeba na nią dlugo pracować...
Przyjaciel w zyciu kazdego człowieka jest kimś wyjątkowym...patrzymy na niego z podziwem...
Przyjaźń to największy skarb, który jest ukryty na dnie serca
przyjaźń to niewidzialna nić, która łączy ludzi
przyjaźń to pokój duszy, który daje poczucie potrzeby
przyjaźń to rozległa przestrzeń, która prowadzi do jedności
przyjaźń to wartość, której nie da się wycenić
przyjaźń to przygoda, która jest nasączona odpowiedzialnością.
Ja przyjaciół traktuje jako jeden z najważniejszych elementów mojego życia...
Hmm...ale dlaczego ja tu pisze o przyjanźni????
Może dlatego, że pomalu zaczynam czuć, że Klaudia staje sie mi coraz bliższą osobą...
Potrafię powiedzieć jej naprawde wiele....i nie zalowac tego...bo wiem ze moge jej zaufac!!!
Dziękuję Ci Klaudusiu...za ten ostatni wieczór...który spędziłyśmy na babskim plotkowaniu...:D:D:D Ale nie tylko :)))
PoZdRaWiAm WsZyStKiCh...KtOrZy Sa TaK OtWaRcI...TaK MiLi...KoChAnI...PoMoCnI...I W OgOlE WsZyStKiCh PoDoBnYcH Do KlAuDii :D:D:D
Ale nie moge tez zapomnieć o moim ANIOŁKU....pozdrawiam Cie..i całuję z całych sił...KOCHAM CIE!!!
Ps...Mamy ferie, spadł przesliczny snieg [na ogół nie lubie śniegu ani zimy://] a ja siedze w domu...bo jestem chora:///
Ale to nic powaznego..tylko mała grypka :D:D:D
A Ty? (10)
28 January 2005 :: 12:56:23
[ Czy to jest kłamstwo, jesli ktoś coś przede mną ukrył? ]
Czy nie miałam prawa...
o tym wiedziec...?
;(
SMUTNA....
A Ty? (3)