blog.Mlodej.żony

26 kwietnia 2012 :: 16:20:07



Niemiecki system nauczynia ma taki swietny sposob na zdobycie wyksztalcenia zwany "Ausbildung"
Wszystko polega na tym, ze przez 5 tygodni mam blok teoretyczny, potem 4-6 tygodni blok praktyczny. I tak w kolko przez 3,5 roku. W miedzy czasie 24 dni urlopu. I do tego wszystkiego to nie ja place za szkole, to pracodawca placi mnie ;-)

W miejscu w ktorym jestem zatrudniona bylam krotko mowiac bardzo nieladnie wykorzystywana.
W zasadzie jestem nadal.
Wedlug niemieckiego prawa w weekendy, ktore sa w bloku teoretycznym "NIE MOGE PRACOWAC".
Moj pracodawca olewa przepisy jak sie da, i ja poslusznie przychodze co drugi weekend do pracy.
A to oznacza, ze przez 5 dni mam szkole, 2 dni pracuje i kolejne 5 dni mam szkole = 12 dni bez przerwy!
Poza tym nie potrafie sie dogadac z moja przelozona, ktora tez jest Polka i uwaza sie za ta najbardziej doswiadczona, najmadrzejsza, i ta ktora nie popelnia zadnych bledow!

Juz naprawede odechcialo mi sie byc tak naiwna dziewucha i byc na kazde zawolanie!


Dlatego dzisiejszy dzien jest bardzo waznym dniem w moim "zyciu zawodowo-edukacyjnym".
Postanowilam zmienic miejsce, w ktorym jestem zatrudniona i tym samym dostalam ustne potwierdzenie, ze od pazdziernika (kiedy zaczyna sie moj 3 rok szkoly) bede zatrudniona w Centrum terapeutyczno-pielegnacyjnym.
Musze jeszcze tylko zalatwic wszystkie prawne sprawy zwiazane z tymi zmianami i moge oddac mojemu szefowi wypowiedzenie.

Jestem z siebie cholernie dumna!
Mam nadzieje, ze moj szef szybko zrozumie co stracil!!


Komentuj (4)





blog.Mlodej.żony

18 kwietnia 2012 :: 19:07:47

W ostatni weekend bylismy na weselu polsko-niemieckim.
Juz dawno sie tak dobrze nie bawilam ;)))))))
Zdecydowanie udalo mi sie zapomniec na tych kilka chwil o pracy
i spedzic fantastyczny czas z cala rodzina mojego A.

Oby wiecej takich okazji sie przydarzalo! :-)




Komentuj (2)