blog.Młodej.żonyMoje zapiski9 October 2008 :: 13:14:38 W poniedzialek zaczelam kursy przygotowawcze do egzaminu Zertifikat Deutsch. Ale po dwoch dniach zajec, stwierdzilam, ze to wszystko nie ma sensu, poniewaz cala gramatyke mam przerobiona. Jednak nauka prywanie w Polsce duzo mi dala ;)! Tak wiec z kursu zrezygnowalam. Zreszta nie chodzilo tylko o ta gramatyke, ale tez o ludzi, ktorzy rowniez byli na tym kursie. Prawie wszyscy byli z Rosji, pare osob z Kambodzy, Togo, Tajlandii i Chin. Ale te Rusy sprawily, ze chcialam wyjsc z tamtad jak najpredzej!! Po 4 godzinach zajec marzylalm tylko o zakupach. Tak tez zrobilam :D I do kolekcji doszly drugie kozaczki, mhmm! Dzis mam spotkanie w urzedzie pracy. Byc moze od razu dostane jakas prace, marze o tym, by w poniedzialek moc wstac o 5 rano, szykowac sie na 6.00 do pracy! Marze, by nie siedziec wiecej w domu!! A w niedziele spacer byl, dlugi przedobiadowy! Potem obiad u tesciow. A po obiedzie juz u nas zebrala sie ekipa :D Gralismy w gry planszowe, rzecz jasna popoludnie po niemiecku. Ehhh, Chcialabym juz perfekcyjnie mowic po niemiecku i pozbyc sie tej przekletej blokady i strachu przed mowieniem.... ![]() ![]() ![]() 30 September 2008 :: 15:20:12 2 tygodnie temu bylam razem z moim mezem w Polsce. Fakt, ze tylko na 4 dni, ale jednka dla mnie to zawsze cos. Zobaczylam sie z rodzicami, z Bartoszkiem i z pozostalymi czlonkami rodziny;)! Pojechalismy w celu odbycia wesela :D Heh, moj Arek nienawidzi takich imprez, tymbardziej, ze na "tym" wlasnie weselu moja rodzina ze strony mamy mogla go wreszcie poznac ;)! Droga do Polski byla dosc dluga, 12 godzin ciagle autostrada... Od samego Offenburga do centrum Katowic.... ![]() Drugi dzien. Moj maz udaje ze pomaga w przewozeniu napoi na sale :D ![]() A to juz Panstwo Mlodzi: ![]() A to drudzy Panstwo Mlodzi, tyle ze z 4-miesiecznym stazem :D ![]() Gorzko, gorzko...., ![]() Przygotowania do drugiego dnia weselicha: ![]() Z kuzynem i siostra ;)! Kompletnie nie jest podobna do mnie, parwda?? ![]() Z moim wspanialym mezem: ![]() ![]() I bardzo smutny dla mnie powrot do domu... Kolejne odwiedziny Polski zapowiadaja sie dopiero kolo marca. Ale gdzie tam jeszcze do marca :(! Bez makijazu, z podpuchnietymi oczkami... to przez rodzicow, bo tesknic mi kaza za soba! ![]() ![]() 28 September 2008 :: 21:07:44 Czasem dni sa dosc smutne, dlugie, ponure i teskniace... ale na szczescie nie trwaja dlugo;)! Wlasnie zdrowieje po ciezko przebytej anginie ropnej. Najgorszy tydzien od niepamietnych czasow. Ja - gadula, nie potrfilam mowic przez 3 dni, bo kazdy dzwiek ktory probowalam z siebie wydobyc sprawial mi niemilosierny bol, tak okropny, ze az plakalam... Angina powazna do tego stopnia, ze gdy probowalam spac w nocy, czulam jak brakuje mi powietrza i zaczynam sie dusic. Ale wazne, ze juz dzis wreszcie moglam zjesc cos co nie jest zupa! :D A ze juz czulam sie dzis lepiej, i ze pogoda troszke dopisala, pojechalismy na grilla nad nasze ukochane jeziorko oddalone od nas o 60km. Moj sportowiec rzecz jasna rowerkiem, a ja samochodem;)! Wyjechal troche przede mna, takze udalo mi sie go w drodze spotkac :D ![]() ![]() A to juz nad jeziorem;) ![]() To byl wspanialy dzien... ahh bym zapomniala, 2 tygodnie temu bylismy w Polsce na weselu mojej kuzynki. Wyjazd dla mnie bardzo wyjatkowy, sentymentalny. Teraz poczulam, ze opuscilam Tychy, Polske i cala moja ogromna rodzine... Relacje z wesela zdam niebawem;)! :* 21 September 2008 :: 10:59:03 Wybacz – dzisiaj nie opowiem Ci nic pogodnego. Nie zasypię Cię dzisiaj uśmiechem. Czasami nawet ja, optymistka przestaję się uśmiechać. Czasami dzieje się coś, co nawet mnie martwi... Bo wiesz... czasami nawet bliski i ciepły człowiek staje się obcy i zimny. Czasami nawet ktoś mądry nie umie rozwiązać problemu, czasami ktoś dobry robi coś źle, a ktoś godny zaufania, traci w naszych oczach... To boli. Dlatego wiesz... dzisiaj pobędę sobie smutna, dobrze? 27 August 2008 :: 22:27:36 Edyta Gorniak - Dziekuje Ci Liczę dni, noce, sny tatuaże w moim sercu zawroty chwil i nasze łzy gdy nie patrzył nikt Niedopowiedziane i urwane w pół słowa naszych pocałunków – to wszystko, co mamy dziś. Niewiele, prawie nic. Dziękuję Ci za to, że Cię mam. Za te wszystkie chwile szczęścia, które razem z Tobą los mi dał. Dziękuję Ci za to, że Cię mam. Za cały świat przykryty ramionami, gdy tańczymy, a za oknem prawie świt. Jak dziś … Czasem Ty, czasem ja chcemy to, co między nami słowom dać, brać do rąk, żeby się przekonać. Potem przytuleni zaklinamy czas, by nas nigdy nie odmienił. Zostawił to, co nam dał. Niewiele – cały świat. Dziękuję Ci za to, że Cię mam. Za te wszystkie chwile szczęścia, które razem z Tobą los mi dał. Dziękuje Ci za to, że Cię mam. Za cały świat przykryty ramionami, gdy tańczymy, a za oknem prawie świt. Jak dziś .. Co noc, kiedy już obok mnie zasypiasz, co noc mocno w Ciebie wtulam się i nie potrafię ukryć łez Dziękuję Ci ![]() Archiwum:2008 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 Linki:|butterfly-queen| |p-apier| |tanie-wino| |beti| |kamasutra| O mnie:O mnie
Szablony wykonał: Normal, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zdjęć na blogu: dzastinkaa © 2006 powered by Blogowicz.info |